Często zapominam jaką frajdę sprawia haftowanie sutaszem. Przeskakuję zazwyczaj na innego, koralikowego konika i się w nim zapamiętuję. Był czas, kiedy nie mogłam się zdecydować na rodzaj haftu, teraz zdecydowanie stwierdzam, że to haft koralikowy jest moją ulubioną dziedziną.
Dziś jednak, dla pewnego odświeżenia umysłu powstały wisiorki sutaszowe utrzymane w letniej koncepcji, kolorystycznie nasycone i leciutkie jak piórko.