środa, 26 lutego 2014

Szmaragdy w srebrze

Dzisiaj o kolorach. Magii koloru zielonego, koloru dojrzałej szmaragdowej trawy, leśnego mchu i benzynkowej zieleni  muszli . Kolor, który został sercem w kilku pracach. Pozwolił mi odpocząć i zrelaksować się podczas szycia. Haftował się sam:)
Barwa zieleni zamknięta w koralikowych meandrach srebra mniej i bardziej zoksydowanego. Dostojna acz nie krzykliwa, bogata i jednocześnie skromna.
Dwa kolory rivoli Swarovski emerald i moss w ulubionej ostatnio formie, zapinki do włosów i wachlarzowych kolczyków.




Niezwykła muszla paua, zahaftowana,  zawieszona na krótkich biglach, z talerzykiem montowanym wewnątrz kolczyka.





czwartek, 20 lutego 2014

Kamień mocy

Dzisiaj post szaro-srebrny z labradorytem w tle. Labradoryt, labrador minerał, który w zależności od rozmaitych związków zawartych tuż pod powierzchnią i padającego światła gra barwami, czyli labradoryzuje. Jako, że zamówienie pewnej przemiłej klientki opiewało na labradoryt szary ukazane minerały posiadają ten efekt w stopniu minimalnym.
Srebrna bransoletka sutaszowa na drobny nadgarstek. Zapięcie kombinowane typu toggle. Niepodobna do prac, które do tej pory robiłam:) Dlatego, że mierzyłam się z materiałem otrzymanym.






Łzy Luthien powtórka kolczyków, które już niegdyś wykonałam.




 oraz drobne kolczyki z oplotem inspirowanym kulkami Jolinki



środa, 19 lutego 2014

Mydło i powidło

Pomiędzy większymi pracami powstaje małe, niekiedy na zamówienie, niekiedy ot tak sobie dla wypróbowania nowego zestawienia kolorystycznego. Dziś właśnie mam do zaprezentowania takie różnorodne co nieco powstałe na przestrzeni ostatnich dwóch, trzech tygodni.
Wachlarze  sztuk kilka.






Nowy wisior z guzikiem. Frosted flower





poniedziałek, 3 lutego 2014

Elentari

    "...  Zebrała srebrną rosę z olbrzymich mis stojących pod Telperionem i z niej ukształtowała nowe gwiazdy (...)  Dlatego tę, która w głębinach czasu (...) nosiła imię Tintalle, Rozniecająca Światła, elfowie nazwali później Elentari, Królową Gwiazd... "

                                                                    J. R. R. Tolkien "Sillmarillion" w przekładzie M. Skibniewskiej


Praca powstała na bazie kaboszonów labradorytu , fasetowanych kuleczek pirytu oraz jedwabiu barwionego w technice shibori. Część haftowana ma wymiary : szerokość 17 cm, długość 12. Obwód kolii około 52 cm. Zapięcie wyplatane toggle. Użycie shibori w hafcie koralikowym zainspirowane pracami Sherry Serafini.










wtorek, 28 stycznia 2014

Groszku troszkę

Nowa porcja minimalizmu w hafcie koralikowym. Sztyfciki około 1,5 cm średnicy, na perełkach, rivoli i chaton Swarovski. Sztyfty ze stali chirurgicznej. Wykończenie skórzane.












niedziela, 26 stycznia 2014

Kamienie widzące

Kolejny powrót do uniwersum Tolkiena. Palantir, czyli ten, który patrzy z daleka to nazwa kamieni widzących przywiezionych przez Elendila i jego synów z Numenoru. Kamieni było siedem.
Zachwyt nad światem stworzonym przez Mistrza trwa u mnie już drugą dekadę, a rozpoczął się od "Hobbit, czyli tam i z powrotem". Peter Jackson, pomimo wielu zmian w filmie  w stosunku do książek,  zachwyt mój utwierdził.
W konwencji hafu koralikowego powstały kolejne odpowiedniki Palantira.








wtorek, 21 stycznia 2014

W temacie zimy

Po grudniowej zawierusze ostało się kilka prac, które nie były publikowane na blogu, ale miały swoją premierę na profilu facebook pod koniec listopada i na początku grudnia. Serca pracy to ręcznie malowane guziki. Wykończenie skórzane. Wisiory długości pępkowej.

Frozen sun




Winter bouquet




Ostatnio obserwuję proceder powielania moich projektów.
Zaznaczam, że zdjęcia, które są tu publikowane są moją własnością.  Prezentowane prace są projektami autorskimi i są chronione prawnie na mocy Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dn. 4 lutego 1994 r.( Dz. U. tj. 2006, nr 90, poz 631)
Nie zezwalam na ich kopiowanie.