Kolekcja w mrożonej srebrem kolorystyce. Minimalistycznie ozdobna, ale jednocześnie bardzo elegancka. Egzemplarze praktycznie nie do powtórzenia ze względu na unikatowe minerały. Jaspis, lapis lazuli malowany lekko pirytem i druzy agatu. Jestem z niej wyjątkowo dumna :)
Rose nella neve
Ivy nella neve
Nots nella neve
środa, 26 sierpnia 2015
poniedziałek, 24 sierpnia 2015
Nieosobiste
Prowadzę bloga od ponad czterech lat. Nie ma tu treści mydlano-powidlanej, informacji osobistych, przekonań politycznych czy wyznania. Nie lubię mówić o sobie. Skracam teksty maksymalnie, tak, by najważniejszy z wpisu był odbiór pracy. Tworzenie stało się codziennym elementem dnia. Jakowymś przymusem, rutyną, jak picie kawy. Chociaż kilkukrotnie w życiu kawę odstawiałam...
Nie mam osobowości, którą mogę podzielić, żyć w różnych wymiarach wielotorowo. Nie posiadam więc czegoś takiego jak avatar, wirtualnego odwzorowania siebie. Tam gdzie jestem, jestem realnie, w każdy możliwy dla siebie sposób.Przygoda z haftem zaczęła się od marzeń o pięknie. Marzyłam o przedmiotach, które wykonam. Szkoliłam warsztat z miesiąca na miesiąc, bardzo wytrwale. Poświęciłam tej pasji tysiące godzin. Absolutnie tego nie żałuję. Doszłam jednak do punktu, w którym potrzebuję więcej. Zastanawiam się co to dla mnie znaczy. Wiem jednak, że potrzebuję zmiany, przynajmniej szóstki w skali Beauforta. Chciałabym, aby moje marzenia się realizowały. Taki mam cel. Dzisiaj jednak szukam planu i weryfikuję.
Od rana buduję kryształowe schody.
....and
she's buying a stairway to heaven....
.....Dear
lady, can you hear the wind blow, and did you know
Your
stairway lies on the whispering wind. ......
i dzisiaj biżuterii nie będzie, a tak!
wtorek, 11 sierpnia 2015
Sutaszowe piórka
Często zapominam jaką frajdę sprawia haftowanie sutaszem. Przeskakuję zazwyczaj na innego, koralikowego konika i się w nim zapamiętuję. Był czas, kiedy nie mogłam się zdecydować na rodzaj haftu, teraz zdecydowanie stwierdzam, że to haft koralikowy jest moją ulubioną dziedziną.
Dziś jednak, dla pewnego odświeżenia umysłu powstały wisiorki sutaszowe utrzymane w letniej koncepcji, kolorystycznie nasycone i leciutkie jak piórko.
Dziś jednak, dla pewnego odświeżenia umysłu powstały wisiorki sutaszowe utrzymane w letniej koncepcji, kolorystycznie nasycone i leciutkie jak piórko.
piątek, 31 lipca 2015
Ten Jedyny Dzień
Ostatnio za namową klientek przełamałam się:) Do białych prac. Unikałam ich z powodów różnych. Głównie z braku umiejętności fotograficznych. Sam temat jest niezwykle wdzięczny, ale przekonanie się do niego zajęło mi duużo czasu.
W każdym razie, nie zamęczając już czytelników, mam do pokazania część pierwszą tych wysiłków. Słodkości w wydaniu wachlarzy. Serdecznie błyszczące przy każdym ruchu głowy. Przyciągają wzrok choćby nie chciało się patrzeć. A wszystko to za sprawą idealnych szlifów w kryształach Swarovski i gry światła.
W każdym razie, nie zamęczając już czytelników, mam do pokazania część pierwszą tych wysiłków. Słodkości w wydaniu wachlarzy. Serdecznie błyszczące przy każdym ruchu głowy. Przyciągają wzrok choćby nie chciało się patrzeć. A wszystko to za sprawą idealnych szlifów w kryształach Swarovski i gry światła.
czwartek, 16 lipca 2015
Crystal molecule
Kryształowe drobiny w ujęciu bransoletkowym. Pomyślane jako uzupełnienie strojów codziennych. Idealne do dżinsów i letnich sukienek. Minimalistyczne, ale jednocześnie przyciągające wzrok blaskiem kryształu i wyrazistością koloru. Noszone na wymiar nadgarstka, dopasowane.
I tak, rozpoczynam prezentację od tej, która już ma swoją właścicielkę. Podobną całkiem mocno ją polubiła, takie doszły mnie plotki :)
Kryształy olśniewająco błyszczą. Czasami ciężko to sfotografować, ale na poniższym glacier blue całkiem mi się udało.
Troszkę marynarska w kolorystyce, w wyrazie ażurowa i na pewno z super mocą dzięki czerwieni środka.
Moje ulubione zestawienie lodów waniliowych z orzeszkami włoskimi, polane advocatem i posypane śmiejżelkami.
Syrenie elegantki pluskające się przy tropikalnej plaży.
I tak, rozpoczynam prezentację od tej, która już ma swoją właścicielkę. Podobną całkiem mocno ją polubiła, takie doszły mnie plotki :)
Troszkę marynarska w kolorystyce, w wyrazie ażurowa i na pewno z super mocą dzięki czerwieni środka.
Całkiem możliwe, że niechcący wpasowała się w kolorystykę ślubną:)
Moje ulubione zestawienie lodów waniliowych z orzeszkami włoskimi, polane advocatem i posypane śmiejżelkami.
Opaska dla driady. Topazowe słońce w zieleni liści.
Syrenie elegantki pluskające się przy tropikalnej plaży.
Jedna ostatnia została mi jeszcze do opublikowania, ale... pokażę ją w innym poście. Wraz ze zdjęciami ze szczególnego dnia właścicielki :)
środa, 17 czerwca 2015
Karmazyn i warsztaty w Atelier Czerwona
Na specjalne życzenie Ani Kowal, właścicielki i duszy pracowni Atelier Czerwona powstał całkiem nowy wzór bransolety na warsztaty haftu koralikowego.
Crimson
Bransoleta na metalowej bazie. Haft z wykorzystaniem patterny koronki gipiurowej.
Warsztaty odbędą się 26. czerwca. Klik!
Crimson
Bransoleta na metalowej bazie. Haft z wykorzystaniem patterny koronki gipiurowej.
Warsztaty odbędą się 26. czerwca. Klik!
Dzień później planowane są warsztaty haftu koralikowego z shibori arashi, na którym wykonamy poniższy wzór wisiora. Klik!
poniedziałek, 15 czerwca 2015
Uccelli i publikacja w Świecie Kobiety
Trochę późno, ale lepiej późno niż jeszcze później ;) Chwalę się. W czerwcowym numerze Świata Kobiety ukazał się artykuł Anety Olkowskiej pt.: "Sama zrobię to najpiękniej", w którym między innymi można zobaczyć biżuterię mojego autorstwa - kolczyki Uccelli .
W temacie publikacji jeszcze.
Na blogu Pomorze Craftuje ukazał się wywiad ze mną KLIK! Zapraszam do poczytania :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

