piątek, 3 maja 2013

Złota dolina

Mam pewne cechy, które nie chcą pozostać w ukryciu, pasje, których nie da się ominąć. Zdecydowanie do ulubionych koników należy nurt fantasy i s-f w książce i filmie.  Jest to pełno na półkach w domu, w zakładkach z serialami. Są zachwyty chwilowe i namiętności długotrwałe. Po zgoła ćwierćwieczu, które minęło od przeczytania "Hobbita" stwierdzam, że Tolkien jest wieczny. W moim pojęciu, na czas mojego życia.
Dzisiaj wariacja na temat Lórinand






Niestety nie udaje mi się też uciec od dziergania:)

11 komentarzy:

  1. Przepiękna. Wygląda jak jakaś aztecka bransoletka :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudna :) nieustannie podziwiam Twoją technikę, naprawdę niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
  3. Doszła do mnie niespodzianka od Ciebie, jest prześliczna! Dziękuję bardzo! :) Już szykuję z nią pewną stylizację na trochę cieplejszą pogodę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna, klasyczna i elegncka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje prace są tak piękne, że właściwie aż się wzruszyłam. Robisz najpiękniejszą biżuterię jaką widziałam, a przeglądałam tyle stron, blogów, galerii, że można by dostać zawrotów głowy. Twoje prace to po prostu DZIEŁA SZTUKI!Pozdrawiam serdecznie, życzę szczęścia, wytrwałości, i nieprzerwanej inspiracji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się wzruszyłam czytając taki komentarz... Nie wiem komu, ale bardzo dziękuję za przemiłe słowa dodające skrzydeł:)
      pozdrawiam majowo
      Iza

      Usuń
  6. Mnie też nieustannie to co robisz zachwyca:)

    OdpowiedzUsuń