niedziela, 15 listopada 2015

Kryształowe drobiny

Post o tym jak lubię kryształki Swarovski :) Pewnie znajdzie się sporo osób, które ich nie lubią, bo są seryjne i powtarzalne. Jednak dla mnie to spora zaleta. Można odtworzyć ulubione połączenia kolorystyczne. Wielu prac z rivoli nie publikuję, ponieważ są to powtórki, bądź też bliskosąsiedzkie kopie. Ostatnio dałam się jednak przekonać na sztyfciki ze stali chirurgicznej ze Skarbów Natury. Dodają pracom niezwykłej elegancji. Dlatego też właśnie one zasłużyły na publikację :)






środa, 11 listopada 2015

Srebrne Drzewo

Tkwiąc nadal w uniwersum Tolkiena i błękitno-srebrnej, oszronionej kolorystyce wyhaftowałam nowy wisior. Stado labradorytów rośnie, stonowane barwy też nie chcą mnie opuścić, na warsztacie rozłożone nowe... nic na to nie poradzę :)
W hafcie oprócz sporego labradorytu wykorzystałam lapis lazuli, taśmę cyrkoniową i hematyty.
Keleborn - Srebrne Drzewo, wyhodowany z nasion Telperiona, zasadzony w Tol Eressei - Samotnej Wyspie.







poniedziałek, 2 listopada 2015

Lunar eclipse

Odrobina księżycowego blasku w moim ulubionym wydaniu haftu koronkowego z labradorytem. Wisior całkiem przyjemnej wielkości, na regulowanym łańcuszku. Elementy metalowe ze stali chirurgicznej. Labradoryt ten o pięknej, złocistej iryzacji przebył do mnie bardzo długą drogę, a jego ostatnie dwa przystanki to Poznań i Woziwoda. Dziękuję Weronika za zjawiskowy prezent:)




Przy okazji powstała para drobnych kolczyków w korespondującej kolorystyce. Rivoli jak to rivoli bardzo błyskotliwe ;) Sroki i smoki niestety tak mają, gromadzą góry świecidełek.


środa, 28 października 2015

Joy

Dzisiejszy wpis jest kontynuacją JOY, pracy tworzonej na konkurs Royal stone pt.: Cudowne lata. Naszyjnik zdobył wyróżnienie. Pięknie dziękuję. Nagroda już zagospodarowana, choć całkiem nie pamiętam na co :)
Joy, bransoleta powstała w takiej samej multikolorystyce, kipiącej radością i energią. Starałam się osiągnąć efekt motyla przysiadającego na dłoni. Nie jest regularna, co mnie oczywiście wytrąca z równowagi, ponieważ przymusem kocham symetrię, ale co poradzić...
Swarovski, jak to swarovski błyska się. Mam nadzieję, że Wam się spodoba.







niedziela, 18 października 2015

Fiori

Dzisiaj post florystyczny. Podejście do koralików z innej strony. Od jakiegoś czasu mocuję się metodą prób i błędów z tematem haftu koralikowego w 3D.  Póki co stawiam malutkie kroczki, powolutku układam sobie tą technikę w głowie. Powstał kwiatek w formie broszki na szpileczce.
Uznaję, że nie do końca jest to twór udany, ale poznawanie nieznanego lądu jest dla mnie bardzo ciekawe, więc się dzielę.




czwartek, 15 października 2015

Rogata

Jakiś czas temu trafiłam na wzór na horned bangle bracelet autorstwa Gwen Fischer. Poczułam się uwiedziona. Niewiele jest rzeczy, które tak głośno mnie do siebie wołają. Wzór jest dość skomplikowany, pracochłonny, można by rzec medytacyjny. Pomysł opiera się na tubular peyote. Praca jest tylko odrobinę plastyczna, myślę, że może tylko mi tak wyszła i to przez mocne zaciąganie nici. Mam po prostu za dużo pary w rękach :)
Pierwszy egzemplarz rogatej bransolety, na pewno nie ostatni.  W tle ręcznie wykonana podkładka od I love nature.
Tutorial na bangle można zakupić na etsy.



czwartek, 1 października 2015

Kokeshi doll

Laleczki wywodzące się z tradycji japońskiej, będące symbolem młodości i dziewczęcego piękna.
Kokeshi, którą prezentuję, chodziła za mną już dawno, wzór pochodzi z bloga.  W wersji na peyote w formie bransoletki delikatnie błyszcząca i bardzo radosna. Wcześniejsze laleczki znajdziecie tu.